Chmury kłębią się na niebie
i łzy swoje zsyłają na ziemię.
Przez okno słychać ich wołanie
i o parapet kapanie.
Zieleń podlewają strumieniem wody
i wiatr porywa dla ochłody.
Nagle błysk i grzmot.
Przerywają krople lot.
Już po chwili rozjaśnine niebo.
Zostały tylko kałuże
i wspominają tę burzę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz